Skoro jesteśmy przy Dniu Niepodległości, to jeszcze dwa słowa na temat symboli pa Ukrainy.


Powstanie ukraińskiego HYMNU datuje się na 1862 rok, kiedy ukraiński etnograf, folklorysta i poeta Pawło Czubynśkyj napisał wiersz „Jeszcze nie zginęła Ukraina” (ukr. Szcze ne wmerla Ukrajina, Ще не вмерла Україна). Na pierwszy wers wiersza miał ponoć wpływ Mazurek Dąbrowskiego. «За вредное влияние на умы простолюдинов» (ros. za szkodliwe oddziałanie na chłopskie umysły) wiersz ten kosztował Czubynśkiego zesłanie do guberni Archangielskiej i stały nadzór policyjny. Tekst wiersza oraz skomponowana przez ojca Mychajła Werbićkiego melodia zostały uznane za oficjalny hymn na krótko przed włączeniem terenów ukraińskich do ZSRR i w chwilę po tym zabronione. Po upadku ZSRR, Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła jedynie melodię hymnu. W sprawie tekstu konsensus osiągnięto dopiero za prezydentury Leonida Kuczmy w 2003 roku. Dokonano kilku zmian w oryginalnym tekście wiersza - wers „Jeszcze nie zginęła Ukraina” (ukr. Szcze ne wmerla Ukrajina, Ще не вмерла Україна) zamieniono na „Jeszcze nie zginęły Ukrainy ani chwała, ani wolność” (ukr. Szcze ne wmerla Ukrajiny ni slawa, ni wolja, Ще не вмерлa України ні слава, ні воля), ponieważ oryginał wydawał się zbyt pesymistyczny. Druga i trzecia zwrotka wiersza nie znalazły się w hymnie z obawy przed posadzeniem Ukrainy o imperialne zakusy „(...) staniemy bracia do krwawego boju od Sanu do Donu (...)”. Zatem na hymn składają się pierwsza zwrotka wiersza Czubynśkiego oraz podwójnie śpiewany refren:
Jeszcze nie zginęły Ukrainy ani chwała, ani wolność,
Jeszcze do nas, bracia młodzi, uśmiechnie się los!
Zginą nasi wrogowie jak rosa w słońcu.
Zapanujemy i my, bracia, w naszym kraju.
Duszę i ciało poświęcimy dla swojej wolności
I pokażemy żeśmy, bracia, kozackiego rodu!
Hej, hej, bracia mili,
Bierzmy się do dzieła
Hej, hej pora wstawac,
Pora zdobywa wolność!
Hahaha, Ukraińcy nawet o swoich wrogach potrafią mówić z niejaką czułością. Słowo "воріженьки" z tekstu hymnu raczej ciężko przetłumaczyć na polski. No bo niby jak się zdrabnia słowo "wróg"? I jak tu ich nie kochać?! :-D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz